Pociąg towarowy wykoleił się i zderzył z innym pociągiem towarowym w środę między stacjami Mihăiești i Radomirești w okręgu Olt w Rumunii, powodując jedną ofiarę śmiertelną. Katastrofa miała miejsce poza stacją CFR Mihăești, w pobliżu Caracal i doprowadziła do całkowitego zawieszenia ruchu kolejowego w okolicy. Władze aktywowały Czerwony Plan Interwencji, aby zarządzać reakcją kryzysową.
Według wstępnych doniesień, do wypadku doszło po tym, jak kilka wagonów pociągu towarowego przewożącego samochody wykoleiło się i wylądowało na sąsiednim torze. Pociąg obsługiwany przez bułgarską firmę PIMK jechał tym torem i zderzył się z wykolejonymi wagonami. Zmarły został zidentyfikowany jako rumuński konduktor pociągu PIMK.
Incydent ten nastąpił po innym wypadku kolejowym w tej samej sekcji zaledwie dwa dni wcześniej, kiedy wagon pociągu pasażerskiego zapalił się z powodu zwarcia elektrycznego. Chociaż wagon został zniszczony, wszyscy pasażerowie bezpiecznie ewakuowali się i nie odnotowano żadnych obrażeń.
Organizacja Pracodawców Prywatnych Przedsiębiorstw Kolejowych w Rumunii wydała oświadczenie po katastrofie, krytykując zły stan infrastruktury kolejowej w kraju:
"Chroniczny brak funduszy na utrzymanie, w połączeniu z zaniedbaniami i brakiem zainteresowania ze strony władz, zamienił podróż pociągiem w prawdziwą loterię z życiem obywateli. Na tle słabej infrastruktury nie ma dnia bez wypadku na kolei, a liczba wypadków w transporcie kolejowym niepokojąco wzrosła" - stwierdziła organizacja.
Rumunia ma jeden z najwyższych wskaźników wypadków kolejowych w Unii Europejskiej. Według Agencji Kolejowej Unii Europejskiej (ERA) w 2023 r. w kraju odnotowano około 140 incydentów kolejowych, z których kilka zakończyło się ofiarami śmiertelnymi. Do głównych przyczyn należą przestarzała infrastruktura, awarie techniczne, błędy ludzkie i nieodpowiednie systemy sygnalizacji.
Władze nadal badają przyczynę kolizji, a aktualizacje będą pojawiać się w miarę pojawiania się nowych szczegółów.